Moje tegoroczne letnie szaleństwo spodenkowe zaowocowało nie tylko zwiększeniem liczby szortów w szafie ale też znacznie wzbogaciło mnie o ilość skrawków w postaci uciętych nogawek. Wyrzucanie tkanin do śmieci nie jest w moim zwyczaju więc postanowiłam je jakoś wykorzystać.
Wiadomo, potrzeba matką wynalazku - skutkiem tego wyprodukowałam sobie takie właśnie obciążniki na nadgarstki do ćwiczeń. Obciążniki można też zakładać na kostki. Moje mają po pół kilograma bo dopiero zaczynam i nie chcę za bardzo obciążać stawów. Mimo, że są lekkie czuję różnicę między ćwiczeniami z obciążnikami i bez. Są wygodne, super się sprawdzają no i są jedyne w swoim rodzaju -na pewno nikt takich nie ma;)
Aby wykonać jeden taki ciężarek na rękę potrzebne będą:
- piasek - 0,5 kilograma (podkradłam go z piaskownicy, powinien być suchy i najlepiej przesiać go przez sitko aby pozbyć się śmieci i ewentualnych żyjątek)
- dwa prostokąty wycięte z jeansowych nogawek 30cm x 12 cm (może być to też inna tkanina ale trzeba upewnić się, że piasek nie będzie się przez niego przesypywał bo inaczej podczas ćwiczeń możemy zafundować sobie burzę piaskową)
- dwa prostokąty z jeansowych nogawek 19cm x 9cm do wykoniania zapięcia
- rzepy - ja użyłam po dwa o wymiarach 15cm x 2 cm
Ponadto:
szpileczki
linijka
lejek
waga
łyżka
Zaczynamy od uszycia zapięcia ciężarków. Zszywamy na maszynie mniejsze prostokąty złożone prawą stroną do siebie. Jeden bok zostawiamy nie zaszyty.
Wywijamy zapięcie na prawą stronę i rozprasowujemy.
Szpileczkami przypinamy "włochatą" część rzep do zszytych prostokątów i na maszynie zszywamy wszystko razem. Obszyłam również brzegi zapięcia aby było sztywniejsze.
"Kłujace" części rzep przyszywamy do jednego z dużych jeansowych prostokątów.
Na prawej stronie dużego prostokąta z rzepem układamy zapięcie rzepem do góry. Zapięcie powinno leżeć tak aby jego niezaszyty bok leżał po przeciwnej stronie boku dużego prostokąta z przyszytym "kłującym" rzepem. Przykrywamy całość drugim prostokątem - prawa stroną do środka.
Zszywamy całość zostawiając jeden brzeg nie zaszyty - ten do którego przyszyta jest "kłująca" część rzep.
Przez ten otwór wyciągamy zapięcie i przewracamy całość na prawą stronę. Rozprasowujemy.
Następnie przez niezaszyty bok wsypujemy piasek za pomocą łyżki i lejka.
Bok zaszywamy. Można jeszcze dla pewności na maszynie przeszyć bok, do którego przymocowane jest zapięcie. I gotowe! ;)
W ten sam sposób wykonujemy drugi obciążnik i możemy zabrać się za ćwiczenia;)
Przed założeniem na rękę trzeba rozłożyć piasek równomiernie w materiale. Po założeniu na rękę całość jest stabilna i piasek nie przesypuje się ani nie wędruje po obciążniku.
Na koniec dodam, że ja nie jestem lekarzem, fizjoterapeutą ani trenerem fitness. Obciążniki stworzyłam według własnego pomysłu i na własne potrzeby. Póki co sprawdzają się bezproblemowo.
Jeśli ktoś chce skorzystać z mojego tutorialu to może śmiało to zrobić. Jednak ćwiczenia z obciążeniem mogą w niektórych przypadkach być niebezpieczne dlatego robicie je na własną odpowiedzialność. Jeśli istnieją jakiekolwiek wątpliwości, czy można ćwiczyć z obciążnikami na pewno watro skonsultować to z lekarzem lub inna osobą kompetentną albo poszukać w internecie informacji na ten temat.
Ale Ty kreatywna bestia jesteś :-)
OdpowiedzUsuńSprytne:) Na wypełnienie piaskiem nigdy bym nie wpadła.
OdpowiedzUsuńMyślę, że nie ma większych przeciwwskazań do stosowania tego typu obciążników. Jak się sprawują? :)
OdpowiedzUsuńSprawują się bardzo dobrze;) Chyba nawet już widzę efekty ćwiczeń;)
UsuńŚwietny pomysł!
OdpowiedzUsuńJeśli chciałabym, żeby moje obciążniki były cięższe, to czym mogę je wypełnić oprócz piasku?
OdpowiedzUsuń:)
ołowiem na przykład dostępny nie tylko w sklepach wędkarskich
UsuńZastanawiajac sie nad wypelnieniem obciaznikow doszlam do wniosku ze piasek bedzie najciezszy z dostepnych mi materialow tak szczerze mowiac nie wiem co mogloby byc jeszcze ciezsze;) moze ktos z czytelnikow bloga podsunie jakis pomysl??
OdpowiedzUsuńŚrut ołowiany, może???
OdpowiedzUsuńRyż? :)
OdpowiedzUsuńkamyczki do akwarium
OdpowiedzUsuńMyślę, że ryż czy kamyczki nie są odpowiednie, bo będą nas uwierały, to musi być coś o bardzo małych ziarenkach, które nie będą nam się wbijały w skórę :)
OdpowiedzUsuńA granulat szklany? Taki, jak do wypełniania kołderek obciążeniowych
UsuńKasza manna?? ;-)
OdpowiedzUsuńJa wsypałam 1 kg xD Nie był to najlepszy pomysł ,ponieważ piasku było za dużo i obciążniki się ledwo dopinały. Dlatego radziłabym zwiększyć wymiary o kilka centymetrów :D Pozdrawiam !
OdpowiedzUsuńNie trzeba tego piachu wsypać jescze do worka foliowego....
OdpowiedzUsuńŚwietnie jest ten artykuł. Mam nadzieję, że będzie ich więcej.
OdpowiedzUsuńBardzo fajny pomysł i muszę przyznać, że ja właśnie na ten moment najbardziej zaczynam przekonywać się do jogi. W sumie już nawet w sklepie https://jogastyl.pl/ zamówiłam sobie kilka niezbędnych rzeczy do jej uprawiania.
OdpowiedzUsuńDawno nie było takiego artykułu. Bardzo fajny wpis.
OdpowiedzUsuńMożna i tak :) Grunt to mieć, jak też ćwiczyć. A wszelkie akcesoria sportowe na pewno to ułatwiają. Zobaczcie też tutaj GorillaSports - jakie świetne produkty do trenowania możecie znaleźć. Jest tam z czego wybierać, ja sama planuje teraz dokonać tam zakupu.
OdpowiedzUsuńMoże materia z wnętrza gwiazdy neutronowej.. 1 cm3 waży 300 miliardów kilogramów..
OdpowiedzUsuńCzy wiecie, gdzie można zakupić online sprzęt medyczny i rehabilitacyjny? Bardzo duży wybór takich akcesoriów ma w ofercie sklep internetowy Musi Med. Są to między innymi produkty takie jak balkonik do chodzenia: https://musi-med.pl/pl/c/Balkoniki%2C-podporki%2C-chodziki/23 .
OdpowiedzUsuń