poniedziałek, 25 sierpnia 2014

DIY -zrób to sam "Obciążniki do ćwiczeń"



    Moje tegoroczne letnie szaleństwo spodenkowe zaowocowało nie tylko zwiększeniem liczby szortów w szafie ale też znacznie wzbogaciło mnie o ilość skrawków w postaci uciętych nogawek. Wyrzucanie tkanin do śmieci nie jest w moim zwyczaju więc postanowiłam je jakoś wykorzystać.
Wiadomo, potrzeba matką wynalazku - skutkiem tego wyprodukowałam sobie takie właśnie obciążniki na nadgarstki do ćwiczeń. Obciążniki można też zakładać na kostki. Moje mają po pół kilograma bo dopiero zaczynam i nie chcę za bardzo obciążać stawów. Mimo, że są lekkie czuję różnicę między ćwiczeniami z obciążnikami i bez.  Są wygodne, super się sprawdzają no i są jedyne w swoim rodzaju -na pewno nikt takich nie ma;)

Aby wykonać jeden taki ciężarek na rękę potrzebne będą:
  1. piasek - 0,5 kilograma (podkradłam go z piaskownicy, powinien być suchy i najlepiej przesiać go przez sitko aby pozbyć się śmieci i ewentualnych żyjątek)
  2. dwa prostokąty wycięte z jeansowych nogawek 30cm x 12 cm (może być to też inna tkanina ale trzeba upewnić się, że piasek nie będzie się przez niego przesypywał bo inaczej podczas ćwiczeń możemy zafundować sobie burzę piaskową)
  3. dwa prostokąty z jeansowych nogawek 19cm x 9cm do wykoniania zapięcia
  4. rzepy - ja użyłam po dwa o wymiarach 15cm x 2 cm
Ponadto:
maszyna do szycia
szpileczki
linijka
lejek
waga
łyżka


Zaczynamy od uszycia zapięcia ciężarków. Zszywamy na maszynie mniejsze prostokąty złożone prawą stroną do siebie. Jeden bok zostawiamy nie zaszyty.

Wywijamy zapięcie na prawą stronę i rozprasowujemy.

Szpileczkami przypinamy "włochatą" część rzep do zszytych prostokątów i na maszynie zszywamy wszystko razem. Obszyłam również brzegi zapięcia aby było sztywniejsze.

"Kłujace" części rzep przyszywamy do jednego z dużych jeansowych prostokątów.

Na prawej stronie dużego prostokąta z rzepem układamy zapięcie rzepem do góry. Zapięcie powinno leżeć tak aby jego niezaszyty bok leżał po przeciwnej stronie boku dużego prostokąta z przyszytym "kłującym" rzepem. Przykrywamy całość drugim prostokątem - prawa stroną do środka.

Zszywamy całość zostawiając jeden brzeg nie zaszyty - ten do którego przyszyta jest "kłująca" część rzep.

Przez ten otwór wyciągamy zapięcie i przewracamy całość na prawą stronę. Rozprasowujemy.

Następnie przez niezaszyty bok wsypujemy piasek za pomocą łyżki i lejka.

Bok zaszywamy. Można jeszcze dla pewności na maszynie przeszyć bok, do którego przymocowane jest zapięcie. I gotowe! ;)

W ten sam sposób wykonujemy drugi obciążnik i możemy zabrać się za ćwiczenia;)

Przed założeniem na rękę trzeba rozłożyć piasek równomiernie w materiale. Po założeniu na rękę całość jest stabilna i piasek nie przesypuje się ani nie wędruje po obciążniku.

    Na koniec dodam, że ja nie jestem lekarzem, fizjoterapeutą ani trenerem fitness. Obciążniki stworzyłam według własnego pomysłu i na własne potrzeby. Póki co sprawdzają się bezproblemowo.
    Jeśli ktoś chce skorzystać z mojego tutorialu to może śmiało to zrobić. Jednak ćwiczenia z obciążeniem mogą w niektórych przypadkach być niebezpieczne dlatego robicie je na własną odpowiedzialność. Jeśli istnieją jakiekolwiek wątpliwości, czy można ćwiczyć z obciążnikami na pewno watro skonsultować to z lekarzem lub inna osobą kompetentną albo poszukać w internecie informacji na ten temat.






13 komentarzy:

  1. Ale Ty kreatywna bestia jesteś :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sprytne:) Na wypełnienie piaskiem nigdy bym nie wpadła.

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że nie ma większych przeciwwskazań do stosowania tego typu obciążników. Jak się sprawują? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawują się bardzo dobrze;) Chyba nawet już widzę efekty ćwiczeń;)

      Usuń
  4. Jeśli chciałabym, żeby moje obciążniki były cięższe, to czym mogę je wypełnić oprócz piasku?
    :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zastanawiajac sie nad wypelnieniem obciaznikow doszlam do wniosku ze piasek bedzie najciezszy z dostepnych mi materialow tak szczerze mowiac nie wiem co mogloby byc jeszcze ciezsze;) moze ktos z czytelnikow bloga podsunie jakis pomysl??

    OdpowiedzUsuń
  6. Śrut ołowiany, może???

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę, że ryż czy kamyczki nie są odpowiednie, bo będą nas uwierały, to musi być coś o bardzo małych ziarenkach, które nie będą nam się wbijały w skórę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kasza manna?? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja wsypałam 1 kg xD Nie był to najlepszy pomysł ,ponieważ piasku było za dużo i obciążniki się ledwo dopinały. Dlatego radziłabym zwiększyć wymiary o kilka centymetrów :D Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń