środa, 18 czerwca 2014

WCURNT 7/52 zielona sukienka

W tym tygodniu głównie pracuję nad ważnym dla mnie projektem szyciowym ale udało mi się znaleźć chwilę by dokończyć kolejną rzecz z zielonej sterty "niedoszytków". Ta sukienka to mój WCURNT na ten tydzień. Tkanina na sukienkę była kupiona w czasach gdy kompletnie nie znałam się na materiałach. Teraz też nie jestem ekspertem ale już wiem, nie był to najlepszy wybór. Jest to dość cienka bawełna ze stretchem, trochę sztywnawa a jej największy mankament to to, że się gniecie. Sukienka świetnie nadaje się do stania - lepiej nie próbować w niej siadać lub wykonywać inne gwałtowne ruchy;P
 Kolorystyka jak widać typowo z mojej podświadomości, zupełnie jak w tej bluzce. Góra sukienki opiera się na wykroju z www.papavero.pl - tym samym co fioletowa sukienka. Dekolt i cała reszta to owoc mojej fantazji.

Obiecuję, że to mój ostatni tak gniotący się uszytek - ile można! Postanawiam też zaprzestać wykańczania niedoszytków sprzed wieków. Od teraz prezentować będę tylko moje nowe twory spod maszyny;)

This week I have been working on a really important project for me but I managed to find some time to finish one of unfinished things from green pile. It is my WCURNT for this week.
The fabric was bought when I had no idea about fabrics so the choise was not very lucky. It is rather thin, stiff with some stretch but it crumples like crazy. As a result the dress is a great piece for standing only - no sitting allowed!  Colours are the same like in this blouse. The pattern is based on pattern downloaded from www.papavero.pl the same as in this dress.
I promise to quit sewing crumpling clothes and I promise from now on I will show here only newly created things - no finishing old projects any more!;)






1 komentarz:

  1. świetna ta zielona sukienka, energetyczna i bardzo kobieca

    OdpowiedzUsuń