Wykorzystałam w niej uszyty przeze mnie obrus w paski i kieszonki starych jeansów w roli serwetników. Może ten pomysł zainspiruje kogoś kto ma własnie wyrzucić stare jeansy - zastanówcie się dwa razy czy coś z nich na pewno nie okaże się przydatne.
Oba elementy wykonane zostały z zalegających w mojej szafie szmatek "na później" więc podłączam je do akcji "Uwolnij tkaniny" Zapomnianej pracowni.



wow ale super pomysł z kieszonkami
OdpowiedzUsuńrzeczywiscie super pomysł i jak fajnie to sie prezentuje :-)
OdpowiedzUsuńWidzę, że chodzi o marynarską aranżację nakrycia stołu i ten kontrast granatu z bielą rzeczywiście robi robotę. Z mojego doświadczenia takie układy najlepiej wyglądają, gdy ograniczy się dodatki i pilnuje jednego mocnego akcentu. Podobnie przy porządkowaniu materiałów i detali patrzę na praktyczne zestawienia, co dobrze pokazują też przykłady na https://rost.wroclaw.pl/referencje/.
OdpowiedzUsuń